Główni bohaterowie: Dominika, która jest wcześniakiem, Filip - starszy brat i my - rodzice.
piątek, 12 marca 2010
zachwyt 6-latków

Wchodzę wczoraj z Domi na salę przedszkolną po Filipa, jego kolega z grupy popatrzył na Domi odwrócił się i pyta Filipa:

- chłopczyk czy dziewczynka?

- dziewczynka

Kolega popatrzył ponownie, odwrócił się do Filipa i mówi:

- ładna!

----------------------------

Filip dzisiaj rano:

- śliczna Dominisiu, mogę dać Ci buziaka?

08:27, tosheila , Filip
Link Dodaj komentarz »
Bilans na 11 miesięcy

waga 8200g

słuch super czyli zapalenia ucha nie pozostawiły po sobie śladu

raczkowanie - brak, dziewczę uprawia nadal ślizg na brzuchu

ale za robi pieknie konika językiem (jakkolwiek to brzmi ;-))

daje buziaki

i robi "papa"

a do sylabowania doszło w końcu "mama" i "nyny" jak czegoś nie chce

zęby w posiadaniu cztery

poradnia ryzyka nam odpuszcza

rehabilitacja odpuściła nam miesiąc temu

super

czwartek, 04 marca 2010
Rudy, rudy się żeni

Filip ogląda bajkę "Odlot" pojawia się jakaś bohaterka co ma rude włosy.

- o mama patrz ruda dziewczyna, ty tez się przefarbuj na rudo to się ożenisz

- a czemu ja mam się ożenić?

- no bo chcę żebyś się ożeniła

- a to czemu mam się na rudo przefarbować?

- bo jest taka piosenka "rudy się żeni"

Na pytanie z kim mam się ożenić, Filip odpowiedział "no z wujkiem".

Chyba muszę Andrzejowi powiedzieć żeby poważnie o tym pomyślał ;-)

16:41, tosheila , Filip
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 22 lutego 2010
coś nowego?

Co roku z nadchodzącą wiosną mam nadzieję na zmiany, potrzebę zmian, energię do zmian. Nie z Nowym Rokiem, bo wtedy szaro i zimno, ale własnie na wiosnę.

Wiem, wiem do wiosny jeszcze trochę. Ale, śnieg powoli topnieje, słońce świeci, ptaszki ćwierkają nam z rana na balkonie.

Więc może tym razem, może tej wiosny się w końcu uda...

niedziela, 14 lutego 2010
Plusy krzesełka do karmienia wg. Filipa

"teraz nie będę się musiał schylać, żeby pocałować Dominisię"

17:28, tosheila , Filip
Link Dodaj komentarz »
nieobecność
bo A. miał urlop i korzystaliśmy ;-)
sobota, 23 stycznia 2010
Za dużo telewizji

- Filip od poniedziałku są ferie i nie będziesz chodził do przedszkola?

- dlaczego?

- bo grupy łączone, fajnych zajęć nie będzie, bez sensu ogólnie.

- no tak i jeszcze może bym się rozchorował, na A/H1N1 na przykład.

09:26, tosheila , Filip
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 11 stycznia 2010
Zęby

Dominice rosną, a Filipowi wypadają.

Nareszcie!

Pierwsza jedynka i to górna za nami uffff....

23:55, tosheila , Filip
Link Komentarze (2) »
Cisza o poranku

Lubię te chwile kiedy wyprawię chłopaków do przedszkola i pracy, Dominika jeszcze śpi a ja mogę usiąść z kawą przy komputerze. Ta cisza, spokój, w tle gra tylko radio. Rozbudzam się wtedy, bo ja potrzebuję długiego rozbiegu ;-)

Ale po południu ok. 15-16 lubię kiedy Dominika szaleje po podłodze, obiad się gotuje, radio gra, a po dzwonku domofonu do mieszkania wpada dwóch roześmianych moich facetów. I jest głośno, wesoło, jeden mówi przez drugiego, obydwaj lecą ucałować Dominikę po całym dniu niewidzenia jej, a ona piszczy z radości.

I dla takich chwil chce mi się żyć.

08:00, tosheila
Link Komentarze (4) »
czwartek, 07 stycznia 2010
I mam syna w szkole

tak, tak, Filip od września idzie do szkoły. Dzisiaj wykonałam pierwszy krok zapisałam go do naszej pobliskiej nierejonówki.

Nie wiem czy dobrze wybrałam nauczyciela, okaże się w praniu. Szkoła wygląda przyjemnie, co prawda podjazdu dla wózków nie ma ale dałyśmy radę ;-) Problemów z rejonem nie robili, aczkolwiek będą jakieś formalności do załatwienia w związku z tym, ale byłam nastawiona na dłuższe przekonywanie, podania, rozmowy z dyrektorką a tu proszę, takie miłe zaskoczenie na początku "tak proszę pani, nie ma problemu, spoza rejonu też przyjmujemy". Generalnie szkoła słynie z dobrego poziomu, ale przede wszystkim z tego, że jest najbardziej przystosowana do najmłodszych dzieci. No i jest baaaardzo blisko, 10 minut spacerkiem w zaspach z kółkami wrzynającymi się w śnieg i byłam na miejscu.

12:16, tosheila , Filip
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5